Adres: ul. Wilcza 31 m.7 kl.A (IV p.)
  00-544 Warszawa
Telefon: 22 46 800 65
  53 58 800 65
 Adres e-mail:  sekretariat@pratir.pl

 RODO

 

 

Rejestracja jest czynna od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00-20.00.

 RODO

  •  
  •  

Zdrada małżeńska a psychoterapia - Karolina Szczęsna

Zdrada małżeńska bywa wyrazem kryzysu, który toczył się w parze od dawna. Niejednokrotnie też ujawnienie zdrady staje się apogeum tego kryzysu, sytuacją, w której para jest skonfrontowana z koniecznością stawienia czoła rozmaitym problemom, które są jej udziałem. Często jest to tak duże wyzwanie, że ludzie właśnie w tym momencie decydują się na konsultację terapeutyczną, w poczuciu, że będzie im potrzebna pomoc z zewnątrz w zmierzeniu się z zaistniałą sytuacją.

Wydaje się, że w spotkanie z terapeutą w tego rodzaju opresji jest dobrym pomysłem. Daje ono szansę na wspólne, a jednocześnie w obecności osoby neutralnej i życzliwej, przyjrzenie się sytuacji i zadecydowanie, co dalej. Dzięki takiej konsultacji niektórzy decydują się na korzystanie z dalszej pomocy terapeuty w ramach terapii małżeńskiej, a inni odnajdują w sobie wystarczające zasoby i gotowość, żeby z tą sytuacją się uporać samodzielnie.

Ci, którzy decydują się na pierwsze spotkanie z terapeutą w kontekście zdrady, robią to w różnych okolicznościach i z różnych powodów. W każdej z tych sytuacji możliwe jest inne działanie. Celem pierwszego spotkania z psychoterapeutą jest sprawdzenie, czy te pomysły na rozwiązanie sprawy są realistyczne, a w szczególności, czy ewentualna terapia małżeńska może być w tym pomocna. Terapeuta sprawdza, czy partnerzy mają wspólne cele albo czy są w stanie je uzgodnić. Cele niekoniecznie muszą być wspólne – minimum potrzebnym do pracy w terapii pary są cele możliwe do pogodzenia ze sobą, niesprzeczne.

Czasami ludzie chcą sprawdzić, czy związek może przetrwać ten kryzys. Czasami chcą go odbudowywać, ale nie wiedzą jak to zrobić. Czasami jedna osoba chce wyłącznie „postawienia przed sądem” niewiernego partnera i ukarania go, ignorując swój wpływ na sytuację. Czasem ten, kto zdradza, chce się ukorzyć, biorąc cała odpowiedzialność na sytuację za siebie. Terapeuta pomaga uporządkować myśli, uczucia i motywy oraz zobaczyć złożoność sytuacji i wielość aspektów.

Ujawnienie zdrady

Jak wspomniałam, momentem, w którym ludzie zgłaszają się do terapeuty w kontekście zdrady, bywa najczęściej jej ujawnienie. Czasem dzieje się to wówczas, gdy osoba zdradzająca wyznaje zdradę partnerowi, czasem wtedy, gdy osoba zdradzana mówi partnerowi, że dowiedziała się o zdradzie. Oczywiście w części par dla jednej lub obu osób oznacza to natychmiastową decyzję o rozstaniu. Jednak większość zgłaszających się par to ludzie, którzy w tej sytuacji doświadczają bezradności wobec decyzji, co robić.

Czasem we dwójkę dużo o tym rozmawiają, zwykle pod wpływem bardzo silnych emocji. Bywa, że są to pierwsze tak intensywne rozmowy od lat, czasem pierwsze we wspólnym życiu. Paradoksalnie wtedy właśnie pierwszy raz mówią sobie o wzajemnych oczekiwaniach, pragnieniach, rozczarowaniach, pretensjach, zawodach. Oczywiście te rozmowy toczą się w szczególnych okolicznościach, które determinują fakt, że towarzyszy im mnóstwo wzajemnego ranienia, bólu i cierpienia. Jednak to właśnie te okoliczności części ludzi pozwalają, czasami pierwszy raz w życiu, mówić bardzo szczerze. Co za tym idzie, ludzie ci mają też szanse bardziej realnie zobaczyć rzeczywistość swojego związku, siebie samych i partnera. Często jedną z konstatacji jest ubolewanie, że do takiej rozmowy nie doszło wcześniej. Terapeuta pomaga zrozumieć, dlaczego partnerzy nie byli wcześniej w stanie rozmawiać ze sobą otwarcie, co było przyczyną ich oddalenia i dlaczego, żeby mogli porozmawiać musiała się zdarzyć tak dramatyczna sytuacja.

Dlaczego dochodzi do zdrady?

To pytanie stawia sobie większość ludzi, którzy znajdują się w opisywanej sytuacji. Oczywiście przyczyny bywają różne, a ich pełne zrozumienie nie zawsze jest możliwe. Bywa tak, że do zdrady prowadzą rozmaite sytuacje życiowe, z którymi jedna z osób lub obie nie są w stanie sobie poradzić.

Mogą to być przewlekłe osobiste lub rodzinne kryzysy, wówczas zdrada bywa odreagowaniem emocji z nimi związanymi. Do nich należą na przykład: porażki w życiu zawodowym, kłopoty finansowe, trudności w budowaniu relacji z innymi ludźmi (szczególnie w przeżywaniu bliskości), choroby własne lub członków rodziny, relacje z rodzicami, problemy z dziećmi. Oczywiście ludzie zadają sobie pytanie, dlaczego niektórzy odreagowują właśnie w taki, często bardzo destrukcyjny sposób. Odpowiedzi pomaga szukać terapeuta, a kryją się one w specyfice związku i będących w nim osób, ich historii, doświadczeniach w relacjach z bliskimi osobami, wzorcach funkcjonowania zaczerpniętych z rodzin pochodzenia. Wiedza dotycząca własnych motywacji, którą można pogłębić w terapii często bywa źródłem ulgi i daje szansę na bardziej świadome i mniej destrukcyjne funkcjonowanie w przyszłości. To w wypadku kryzysu związanego ze zdradą daje nadzieję, że kolejne kryzysy mogące zdarzyć się w życiu pary będą rozwiązywane bardziej konstruktywnie.

Czy można wybaczyć zdradę?

Odpowiedź na to pytanie jest oczywiście bardzo subiektywna i ma tak naprawdę sens tylko wówczas, jeżeli brzmi ono: czy ja w ogóle mogę wybaczyć zdradę, czy mogę wybaczyć temu człowiekowi, w tych okolicznościach? Jest ono często jednym z pierwszych, podstawowych pytań, które stawiają sobie ludzie w sytuacji zdrady. Dotyczy ono często obu osób – czy można wybaczyć partnerowi, który zdradził oraz czy można wybaczyć sobie, że się zdradziło. Czasami to pytanie jest tożsame z pytaniem o możliwość kontynuacji związku, ale zwykle niekoniecznie oznacza to samo. Tak czy inaczej, ta odpowiedź często determinuje decyzję, co dalej.

Co dalej?

To pytanie, z którym boryka się chyba każda para w tej sytuacji. Podstawowo są dwa wyjścia – kontynuacja związku lub zakończenie go. Jest to odrębna decyzja każdej z osób w parze, a także ich wspólna. Często ludzie w trakcie terapii „sprawdzają”, czy po uprzątnięciu gruzów dokopią się do fundamentów, które pozwolą na odbudowę związku. Ci, którzy decydują się rozstać, często korzystają z pomocy terapeuty po to, żeby oni sami, ale często także inne osoby z najbliższego otoczenia, szczególnie dzieci przeszły cały proces z możliwie najmniejszymi stratami. Ci, którzy decydują się zostać razem, mają przed sobą nieco inny proces. Bardzo często ten proces przypomina proces żałoby. Jest to czas, w którym ludzie żegnają się z jakąś iluzją na temat siebie, partnera, związku. Weryfikują system wartości. W końcu, odkrywają, że nadal mogą żyć razem i czerpać z tego radość, choć związek okazał się nie tak idealny jak myśleli, a pełne zaufanie być może nie jest możliwe. Terapia pomaga świadomie i konstruktywnie przechodzić poszczególne etapy tego procesu, w których obie strony borykają się z poczuciem winy, wybaczeniem, „pokutą”, zadośćuczynieniem i w końcu decyzją, żeby uznać sprawę za zamkniętą.

Karolina Szczęsna, psychoterapeutka