Adres: ul. Wilcza 31 m.7 kl.A (IV p.)
  00-544 Warszawa
Telefon: 535 880 065
 

502 567 840

22 46 800 65
(awaria numeru)

 Adres e-mail:  sekretariat@pratir.pl

 Rejestracja jest czynna od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00-20.00.

 RODO

  •  
  •  

Siła w grupie - Martyna Figurska

Artur ma 35 lat. Choć jest przystojny i przedsiębiorczy, to nie potrafi związać się z żadną kobietą na dłużej. Kilka lat temu był w związku, jednak po pięciu miesiącach związek rozpadł się i od tej pory Arturowi nie udało się stworzyć dłuższej relacji. Zna wiele kobiet, niektóre bardzo mu się podobają, jednak po kilku dniach każda z tych znajomości rozczarowuje go, nie spełniała oczekiwań Artura. Gdy zauważa, że na wiele spraw patrzą inaczej, traci wiarę w przetrwanie relacji, stopniowo wycofuje się, a po kilku dniach znów próbuje nawiązać kolejną znajomość. Mimo licznego kręgu znajomych czuje się samotny. Niedawno podjął psychoterapię grupową. Początkowo Artur trochę obawiał się tej formy terapii - uważał, że łatwiej się otworzyć przed jedną osobą (psychoterapeutą), niż mówić o sobie w kilkunastoosobowej grupie. Do tej formy pracy namówił go kolega zadowolony z efektów procesu terapeutycznego w grupie.

Osoby, które zgłaszają się na psychoterapię są niezadowolone ze swojego życia - przeżywają smutek, rozczarowanie, złość i inne trudne uczucia, bo nie potrafią ułożyć sobie relacji z innymi ludźmi. Grupa terapeutyczna doskonale umożliwia przyjrzenie się temu, co ich przywiodło na terapię – temu, jak nawiązują i podtrzymują kontakty z ludźmi, jakie uczucia w innych ludziach wzbudzają poprzez swoje zachowania i reakcje, a także jakie uczucia towarzyszą tym relacjom. Odzwierciedlają się tu wszystkie wzorce interakcji. Każdy z członków grupy może się im przyglądać, korzystając z pomocy nie tylko profesjonalnego terapeuty, ale także innych uczestników grupy. To dzięki ich informacjom zwrotnym, reakcjom można lepiej zrozumieć swoje zachowanie.

Grupa może więcej

Indywidualny kontakt z terapeutą wydaje się bardziej intymny niż spotkania w kilkunastoosobowej grupie, jednak zjawiska zachodzące tam, gdzie jest kilkoro uczestników interakcji są nie do odtworzenia na spotkaniach indywidualnych. W procesie terapii w grupie wcześniej czy później ujawniają się typowe sposoby i wzorce reagowania. Dzięki różnorodności członków grupy można doświadczać całej gamy uczuć związanych z poszczególnymi osobami - grupa odzwierciedla społeczny mikrokosmos każdego uczestnika - i zaobserwować wszelkie nieadaptacyjne zachowania i reakcje. Ujawniają się one o wiele szybciej niż w trakcie sesji indywidualnych.

Początki mogą być trudne. Zwykle wejściu do grupy towarzyszy niepokój, lęk, niepewność. Często te same odczucia są udziałem wielu osób w grupie, niezależnie od tego czy dopiero do niej dołączają, czy są od dawna jej uczestnikami. Obecność niepokoju jest zupełnie zrozumiała - do grupy przychodzą przecież osoby, które doświadczają trudności w kontaktach z innymi. Dodatkowo stresuje poczucie, że jestem w swoim nieszczęściu wyjątkowy i że nikt inny nie przeżywa podobnych kłopotów czy uczuć. Towarzyszy temu poczucie izolacji i wyobcowania. Informacja, że inni uczestnicy grupy zmierzyli się z podobnymi przeżyciami, fantazjami czy doświadczeniami przynosi ulgę i - przynajmniej częściowo - przełamuje barierę, pozwala zbliżyć się do innych i znaleźć z nimi wspólny język.

Dzięki temu, że w grupie są osoby o różnym stopniu umiejętności radzenia sobie z pewnymi problemami, każdy członek grupy ma kontakt z kimś, kto radzi sobie lepiej od niego i kto doświadcza poprawy na skutek działania terapii. To dodaje otuchy i zaszczepia nadzieję, że przy odpowiedniej motywacji i zaangażowaniu zmiana na lepsze jest możliwa.  Nadzieja i wiara w możliwość zmiany swojego losu są jednym ze źródeł siły w procesie leczenia.

Mało tego, inni uczestnicy są przykładem jak wprowadzać zmiany, korzystać z procesu leczenia. Ci, którzy radzą sobie lepiej, mogą modelować dobre, pożądane zachowania, wzory reakcji, sposoby komunikowania się z innymi. Psychoterapia jako proces uczenia się, nabywania nowych umiejętności interpersonalnych przebiega wtedy szybciej i łatwiej. Obserwując terapię innych osób, które zmagają się z podobnymi problemami, utożsamiamy się z nimi i możemy czerpać z ich procesu terapeutycznego. Prościej przecież jest korzystać ze wzoru niż samemu odkrywać nieznane...

Wbrew konwenansom

Informacje, które przekazują sobie uczestnicy terapii grupowej są tym cenniejsze, że pochodzą od osoby w podobnej sytuacji życiowej (ich perspektywa wydaje się zatem bardziej autentyczna) - są to wszelkiego rodzaju rady, sugestie, dzielenie się swoim osobistym doświadczeniem, ale także informacje zwrotne o tym, jak czują się w kontakcie ze sobą, jakie budzą w sobie nawzajem uczucia. Od członka grupy można dowiedzieć się o sobie tego, czego nie usłyszymy od bliskich i znajomych. Zwykle w codziennych relacjach ludzie nie dzielą się spostrzeżeniami, uczuciami jakie w sobie budzą, ponieważ jest to sprzeczne ze społecznymi normami i konwenansami. W grupie terapeutycznej panują nieco inne zasady - tutaj udzielanie sobie informacji jest wskazane, a nawet pożądane, bo dzięki temu można nauczyć się ważnych umiejętności społecznych, np. wyrażania empatii czy rozwiązywanie konfliktów. Taka forma pomocy ma dwie zalety. Po pierwsze członkowie grupy mogą nawzajem czerpać ze swojej życiowej mądrości, życzliwości i wsparcia. Po drugie, każdy z nich może doświadczyć, jak bardzo ważny jest jego udział w procesie zmiany, zdrowienia innych osób. Dzięki temu czuje się przydatny, potrzebny i wartościowy dla innych, a także wzmacnia swój system wartości. Co ważne, skupienie się na cierpieniu innych ludzi może pomóc uczestnikowi grupy w odnalezieniu sensu własnego życia.

Podczas spotkań grupy można eksperymentować z nowymi zachowaniami. Obserwując, ucząc się od innych, uwzględniając ich informacje zwrotne uczestnicy próbują zmieniać wybrane elementy swojego zachowania i sprawdzają w praktyce użyteczność zmiany. Grupa jest nie tylko źródłem wsparcia, ale także doskonałym lustrem, w którym przyglądają się sobie w nowej roli. Obserwując zmiany wprowadzane przez innych uczestników, można sprawdzić czy są równie dobre dla mnie, a w przypadku porażki przetestować inne rozwiązania. Niedopasowanie nowych wzorów zachowań jest również cenną wskazówką, ponieważ pokazuje, jakim nie jestem, co często pozwala odkryć, jakim jestem i jakim chcę być. 

Mówić i słuchać

Wiele osób, zastanawiając się nad podjęciem psychoterapii w grupie obawia się, że mówienie o sobie w obecności innych, „obcych” ludzi, będzie dla nich zbyt trudne. Tymczasem nie ma potrzeby ani konieczności, by na terapii grupowej od razu dzielić się swoimi przeżyciami i doświadczeniami z pozostałymi uczestnikami. Warto dać sobie czas na oswojenie nowej sytuacji i otwierać się na tyle, na ile jestem gotowy. Wraz z upływem czasu poziom zażyłości z innymi uczestnikami grupy zwiększy się, wzrośnie poczucie bezpieczeństwa i gotowość do mówienia o sobie. Na początku terapii grupowej ważniejsze jest przyjrzenie się emocjom, które utrudniają nam mówienie i powstrzymują nas przed otwarciem się. Warto przyjrzeć się nie tylko temu, co nie zostało wypowiedziane, ale także temu, dlaczego to jest niewypowiedziane...

Terapia grupowa wymaga wysiłku i odwagi, bo przyglądając się sobie, swoim emocjom i relacjom czasami doświadczamy bólu, smutku, złości, zazdrości i lęku. Jednak taka terapia pozwala się uwolnić od czegoś, co przez wiele lat dręczyło i nie pozwalało w pełni korzystać z życia, stając się źródłem satysfakcji i radości.

Kiedy pojawiają się efekty pracy? U niektórych uczestników już po kilku pierwszych spotkaniach, u innych dopiero po kilku miesiącach. Często zmiany wcale nie są spektakularne, ale zauważalny jest lepszy kontakt z własnymi uczuciami i większa świadomość tego, co przeżywamy. A gdy wiemy, czego chcemy i potrafimy zakomunikować innym nasze potrzeby, to nasze relacje stają się bardziej satysfakcjonujące. Dzięki temu, że bardziej świadomie podejmujemy decyzje i dokonujemy wyborów, doświadczamy większej sprawczości we własnym życiu, większego wpływu na to, co się w nim dzieje i z większą mocą bierzemy odpowiedzialność za nie.

Czy udział w grupie terapeutycznej pomoże Arturowi w nawiązaniu nowej, trwałej relacji? To zależy nie tylko od grupy, ale przede wszystkim od samego Artura – jego zaangażowania i motywacji do zmiany. Z całą pewnością będzie to jednak miejsce, gdzie Artur przyjrzy się bezpiecznie swojej sytuacji...

Martyna Figurska